NOWY ROK, NOWE WYZWANIA

Święta, święta i po świętach. Nowy Rok już zadomowił się na dobre w naszych kalendarzach. Trochę leniwie zaczęliśmy ten rok, ale czas zabrać się do pracy.

W przerwie świątecznej dużo myślałam o naszym stowarzyszeniu. Trochę pomysłów nowych wpadło. To, na czym najbardziej mi zależy to rozwinięcie naszej działalności, zaangażowanie wolontariuszy do projektów, nawiązanie nowych kontaktów i pozyskanie funduszy. 

Dużo przed nami, więc nie ma co leniuchować! Wiele osób mi mówi "nie mam czasu", "mam pracę", "mam dziecko". 

Doskonale to rozumiem, bo sama i mam pracę i mam dziecko. Wiem, ile zajmuje to energii i wiem, jak trudno czasem poskromić biegającego dwulatka po mieszkaniu :)

 

Ale co tam. Siedzę po nocach, odpisuję na maile, wysyłam informacje, aktualizuję stronę, Facebooka i całą resztę.

Dlaczego? Bo mi zależy na tym stowarzyszeniu i mam ogromną z tego frajdę i satysfakcję.

Ponadto mogę nauczyć się wielu nowych rzeczy. Dziś np. byłam na szkoleniu w Gloucester, poznałam kilka interesująych osób. One dają mi "powera" do działania. I to jest to! 

 

Wiele spraw jeszcze do ogarnięcia. Skrzynka mailowa pęka w szwach. Mamy dużo propozycji współpracy od angielskich instytucji.

Mogę się pochwalić, że nasze stowarzyszenie ma dobrą opinię wśród angielskich organizacji. No i jesteśmy rozpoznawalni. Dziś na szkoleniu byłam zaskoczona, że ludzie z Gloucester znają mnie po imieniu. Miłe to, że ktoś pamięta :)

W tym tygodniu kolejne spotkanie Klubu Książki. Przygotowujemy także nowy pokaz filmu polskiego.

W planach spotkanie dotyczące edukacji dorosłych (mamy spotkanie w przyszłym tygodniu w Gloucestershire College). Dostaliśmy zaproszenie na imprezę wielkanocną Easter Eggstravaganza. Propozycji jest wiele...

Pewnie, mogę powiedzieć "nie chce mi się", zamknąć komputer, poczytać książkę lub iść spać.

Ale nie robię tego, bo zależy mi na tym, co robię. Bo nie robię tego dla siebie.

A Tobie na czym zależy?

Odpowiedz sobie na to pytanie i zacznij to robić. 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich aktywistów, tych mniej zaangażowanych też.